Bogu co boskie, cezarowi co cesarskie

To wciąż aktualna przestroga i przypomnienie, aby cezar wystrzegał się instrumentalizowania Pana Boga, nie zawłaszczał Go dla własnych, doraźnych celów i potrzeb, by nie wykorzystywał religii”.

Prymas Polski przypomniał o tym 22 października w kościele pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Kruszwicy, gdzie przewodniczył Mszy św. z udziałem parafian, mieszkańców miasta oraz członków miejscowych kół łowieckich, świętujących nieco wcześniej niż zwykle wspomnienie swojego patrona św. Huberta. Odwołując się do słuchanych tego dnia w Ewangelii słów Jezusa: „Bogu co boskie, cezarowi co cesarskie”, abp Wojciech Polak tłumaczył, że zasada ta przypomina nie tylko o pewnym porządku regulującym międzyludzkie relacje i ład społeczny, ale i o człowieczej przynależności do Boga. Tak, jak na przyniesionej przez faryzeuszy rzymskiej monecie widniał wizerunek jej właściciela cesarza Augusta, tak każdy człowiek nosi w sobie wyryty wizerunek Boga, na którego obraz i podobieństwo został stworzony – mówił Prymas.

>> homilia Prymasa Polski 

Zasada ta – jak podkreślił dalej – przypomina także o wciąż aktualnej przestrodze, by „cezar wystrzegał się instrumentalizowania Pana Boga, nie zawłaszczał Go do własnych, doraźnych celów i potrzeb, by nie wykorzystywał religii”.

„Ostatecznie nie cezar ani podatek jest tutaj ważny, lecz Pan Bóg i Jego prawa. Ten, o którym ewangelijni faryzeusze mówili, że przecież jest prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie naucza, będzie zawsze nam przypominał o swej własnej drodze, o Jego drodze wiary, która prowadzi, w każdych okolicznościach do odważnego daru z siebie dla drugiego i do wierności” – wskazał abp Wojciech Polak.

„Oczywiście droga ta – kontynuował Prymas – musi i będzie szanować słuszną autonomię tego, co ludzkie. Będzie wspierać wszystkie słuszne dążenia i zabiegi czynione dla dobra człowieka, dla obrony jego godności i słusznych praw. Będzie współpracować w tym, co buduje ludzką społeczność i jest owocem dobrze pojętej troski o dobro wspólne. Będzie jednak także upominać i przypominać, że ludzkiej aktywności nie wolno nam nigdy sakralizować, bo przecież właśnie jako ludzka, jest ona ze swej istoty ograniczona i naznaczona właśnie piętnem tego, co nosi w sobie ułomna natura ludzka” – stwierdził metropolita gnieźnieński.

Udostępnij naShare on FacebookTweet about this on Twitter