Mocno uchwyćmy się dłoni Zmartwychwstałego
– Mocno uchwyćmy się dłoni Zmartwychwstałego. Nie dajmy jej sobie wyrwać. Idźmy drogą, która prowadzi do życia – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas Liturgii Wigilii Paschalnej w katedrze gnieźnieńskiej.
– W Jezusie Zmartwychwstałym – powtórzył za papieżem Franciszkiem metropolita gnieźnieński – mamy bowiem pewność, że nasza osobista historia i droga ludzkości, choć wciąż zanurzone w nocy, są w rękach Boga; a On, w swojej wielkiej miłości, nie pozwoli nam się zachwiać i nie dopuści, by zło miało ostatnie słowo. W chrzcie bierze nas za rękę i prowadzi do życia trwałego i sprawiedliwego.
– Noc zmartwychwstania jest dla nas, ochrzczonych, niezwykłą okazją, aby jeszcze raz w życiu mocno chwycić się tej trzymającej nas dłoni Jezusa. Aby się Go jeszcze raz pewnie i mocno uchwycić, aby sobie tej Chrystusowej dłoni nie dać wyrwać, aby jej samemu z naszych rąk nie wypuścić! – mówił w homilii abp Polak.
Metropolita gnieźnieński podkreślił również, że chrzest, który włączył nas w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, nie jest tylko wydarzeniem z naszej przeszłości, ale „wciąż bijącym źródłem wody żywej”. Może przywalonym ciężkimi kamieniami życiowego zmęczenia i zniechęcenia. Może przysypanym duchowym lenistwem, gnuśnością i brakiem wiary. Może zablokowanym przez rodzące się wątpliwości i zgorszenie, przez kościelne skandale i brak odwagi do działania, ale wciąż jest źródłem bijącym. Może trudno się nam do niego przebić – mówił Prymas – bo przyzwyczailiśmy się do tego, co zalewa nas z zewnątrz, co spływa na nas z tego świata, co zanieczyszcza i zatruwa czystą źródlaną wodę. Dlatego właśnie – jak mówił niedawno papież Leon XIV – Bóg stał się człowiekiem w Jezusie, żeby błoto naszego człowieczeństwa, żeby to, co zostało w nas przysypane, przywalone, mogło otrzymać nowe światło. Byśmy w końcu zobaczyli prawdziwie samych siebie, innych i Boga.
– Przez chrzest staliśmy się źródłami żywej wody. Chrystusowa woda, woda zmartwychwstania i życia, ma szansę płynąć również przez nas. W ten sposób ma szansę nawadniać to, co w tym świecie jest już obumarłe i wysuszone, co wypalone i co zmieniło się w duchową pustynię. Ma szansę nieść życie i przywracać życie – mówił Prymas Polski.



























































































