Wystąpienie podczas Colloquium Charitativum Novum, 1.6.2026 Toruń
Tekst wystąpienia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Colloquium Charitativum Novum
1 czerwca 2026
Dwór Artusa w Toruniu
Eminencjo, Ekscelencje, Magnificencje,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Profesor,
Szanowni Państwo,
Colloquium Charitativum Novum. Spotykamy się w Toruniu nie tylko po to, by wspominać wydarzenie historyczne z 1645 roku, ale także po to, by na nowo odczytać jego przesłanie i w pewnym sensie przyjąć wyzwanie i inspirację, z którą do nas wychodzi.
Ówczesne Colloquium Charitativum było próbą rozmowy ponad podziałami religijnymi i politycznymi. W czasach napięć i konfliktów szukano drogi spotkania, wzajemnego słuchania i budowania pokoju. Dziś, po niemal czterystu latach, temat „De pace” brzmi może jeszcze bardziej aktualnie. W świecie pełnym współzależności pokój nie jest bowiem jednym z wielu tematów – jak nam przypomniał ostatnio w swojej encyklice Magnifica humanitas Leon XIV – lecz warunkiem powszechnego dobra wspólnego oraz sprawdzianem moralnej dojrzałości narodów, zwłaszcza osób, na których spoczywa odpowiedzialność za rządzenie. Wyjaśniając znaczenie tego właśnie tematu dla istnienia ludzkości, papież Leon użył metafory związanej z budowaniem miasta – jak wskazywał – miasta współistnienia i pokoju. Wszyscy często jesteśmy jego nieświadomymi budowniczymi i nieskoordynowanymi architektami, zdolnymi do szlachetnych porywów, lecz pozbawionymi całościowej wizji: jest to budowa wolniejsza, mniej widoczna i mniej spektakularna, która domaga się lepszego zrozumienia i większej koordynacji, aby mogła stać się w ten sposób świadomym i uporządkowanym zobowiązaniem każdej wspólnoty. Nieodzownym fundamentem dla wznoszenia tego wspólnego gmachu pokoju są także budowane cierpliwie relacje między Kościołami i wspólnotami religijnymi.
Podczas ubiegłorocznego Zjazdu Gnieźnieńskiego wielokrotnie nawiązywaliśmy do hasła Zjazdu: Odwaga pokoju. Chrześcijanie razem dla przyszłości Europy. Tak, pokój wymaga odwagi. Odwagi wymaga także cierpliwe budowanie naszych wzajemnych relacji, czerpiąc przykład, inspirację i wyzwanie, choćby właśnie z takich prób z przeszłości, w które tutaj, jak podaje nam historia, oprócz zaangażowania wówczas naszego króla Władysława IV, włączył się ówczesny Prymas Maciej Łubieński i zebrani na zwołanym przez niego synodzie biskupi. Łatwo bowiem budować mury nieufności, łatwo zamknąć się we własnych przekonaniach i lękach. Trudniej słuchać drugiego człowieka, szukać porozumienia i budować wspólnotę mimo różnic, także różnic wyznaniowych i religijnych.
Dzisiaj widzimy wyraźnie, jak bardzo świat potrzebuje takiego myślenia. Za naszą wschodnią granicą od przeszło 4 lat toczy się brutalna wojna. Jesteśmy także świadkami narastających społecznych napięć i podziałów, a debata publiczna zbyt często staje się przestrzenią agresji i wzajemnych oskarżeń. Tymczasem trwały pokój zawsze wymaga cierpliwego dialogu i budowania międzyludzkich relacji.
Cieszę się zatem, że dzisiejsze Colloquium Charitativum Novum gromadzi przedstawicieli różnych środowisk: świata nauki, kultury, życia publicznego i Kościoła. Sam fakt, że chcemy razem rozmawiać o pokoju, jest już ważnym znakiem nadziei. Niech więc nasze dzisiejsze obrady będą nie tylko przypomnieniem pięknej tradycji, ale także inspiracją do konkretnych działań na rzecz pokoju.











