Uroczystość NMP Częstochowskiej, 26.08.2026 Jasna Góra
Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Msza św. w uroczystość NMP Częstochowskiej
26 sierpnia 2026
Jasna Góra
Siostry i Bracia w Chrystusie Panu,
W doroczną uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej odczytujemy Ewangelię o weselu w Kanie Galilejskiej. Za świętym Janem Pawłem II i my za każdym razem powtarzamy, że przedziwną tajemnicę tego jasnogórskiego sanktuarium liturgia oddaje przede wszystkim czytając zapis Ewangelii Janowej o godach w Kanie Galilejskiej. To w niej słyszymy o obecności Jezusa i Jego uczniów, ale także o obecności wraz z nimi Matki Jezusa. W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. I jest obecna także tutaj, w tym szczególnym sanktuarium, jakim dla każdej i każdego z nas, dla wszystkich Polaków, jest Jasna Góra. W pierwszych słowach wypowiedzianych na tym miejscu po swoim uwolnieniu z więzienia, 2 listopada 1956 roku, Błogosławiony Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, dziękując Bogu, że to właśnie Ona, Matka Boża z Jasnej Góry, była dla Niego w tych trudnych latach uwięzienia mocą i wytrwaniem, światłem i oparciem, pociechą, nadzieją i pomocą nieustanną, jeszcze raz wskazując na to święte miejsce, mówił: jakie to szczęście, że Ona jest i że ma tutaj swój tron! Jakie to szczęście, że patrzy ze swego jasnogórskiego Obrazu na całą Polskę i wszystko pociąga macierzyńskim wzrokiem do Syna (…) tu jest prawda, bo tu jest Rodzicielka Prawdy; tu jest wolność, bo tu jest Rodzicielka Tego, który wolnością swoją nas wyzwolił; tu jest sprawiedliwość, bo jest tu Matka Tego, który zwał się Słońcem sprawiedliwości; tu jest miłość, bo jest Matka pięknej miłości, która nosiła w swym sercu samą istotową Miłość. Czczona więc od wieków w swej Częstochowskiej Ikonie, na tym świętym wzgórzu, niezmiennie wskazuje nam na Swego Syna, Jezusa Chrystusa, Drogę, Prawdę i Życie. Maryja jest bowiem dla nas niczym drogowskaz – mówił kiedyś o Niej papież Leon XIV – bo kieruje nas poza siebie, pokazuje, że punktem docelowym jest Pan Jezus i Jego Słowo, centrum, do którego wszystko zmierza, oś, wokół której obraca się czas i wieczność (…) i nieustannie nas zachęca – wskazywał dalej papież – abyśmy nie pozwolili, żeby choć jedno z Jego słów się zmarnowało. Dziś, w Kanie Galilejskiej, Maryja mówi do sług: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Papież Leon nazwie te słowa wprost programem chrześcijańskiego życia tłumacząc, że w ten sposób właśnie Maryja prowadzi nas do Chrystusa i uczy nas słuchać Jego głosu, być posłusznymi Jego słowu, aby On nas przemieniał (…) Dlatego, gdy Maryja mówi nam: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie, zaprasza nas do tego, by nasze serce żyło zgodnie z kryteriami Ewangelii. Wszyscy więc, którzy tutaj, na uroczystość Matki Bożej z Jasnej Góry co roku przybywamy, którzy do Cudownej Częstochowskiej Ikony z różnych stron Polski w tych pięknych letnich miesiącach tak licznie pielgrzymujemy, wszyscy, którzy gromadzimy się dziś, tutaj, przed Jej Świętym Jasnogórskim Obrazem jesteśmy zaproszeni i wezwani, byśmy żyli zgodnie z kryteriami Ewangelii, byśmy Ewangelię Jezusa Chrystusa poznali, przyjęli i byli jej wierni.
Drodzy Siostry i Bracia!
Z tego właśnie pragnienia, z tego wezwania, z tego zaproszenia do życia zgodnie z kryteriami Ewangelii przed siedemdziesięcioma laty, w umyśle i w sercu Prymasa Tysiąclecia zrodziły się Jasnogórskie Śluby Narodu. Nie można nam zapomnieć o tamtych ślubowaniach, które przygotowały nas do wejścia w drugie tysiąclecie chrześcijaństwa – mówił do Polaków święty Jan Paweł II. – Chrześcijaństwo oznacza bowiem – jak dalej tłumaczył papież – rzeczywistość Przymierza, które Bóg zawarł z ludzkością w Chrystusie, w Jego Krzyżu i Zmartwychwstaniu. Zawarł z każdym człowiekiem, z każdym ludem i narodem. I trzeba nam stale wracać do tego ślubowania, trzeba ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają. Są one podstawowe, dotyczą życia narodu, budują się na prawie Bożym, które jest zarazem wpisane w ludzkie sumienie. Prawo to odczytują zarówno wierzący, jak też niewierzący. Nie co innego też, tylko to moralne prawo – przypomniał papież – winno stanowić rzetelną podstawę ustroju państwa i życia społeczeństwa. Poszanowanie wolności ludzkich sumień, to nie co innego jak poszanowanie tego prawa, bez którego sumienia są chore i społeczeństwo nie może być zdrowe. Śluby złożone tutaj, na Jasnej Górze, siedemdziesiąt lat temu, przed Obliczem Matki Bożej Częstochowskiej, Jasnogórskiej Pani i Królowej, wciąż nas wzywają do rachunku sumienia i do odnowy, do nawrócenia naszego serca i naszego życia, do refleksji nad tym, czy i dziś nasze serce żyje zgodnie z kryteriami Ewangelii, czy więc Ewangelię Jezusa Chrystusa poznajemy, przyjmujemy i pragniemy żyć nią na co dzień. Trzeba więc do tych Ślubów z Jasnej Góry cierpliwie powracać i to nie tylko co roku, recytując je z tego jasnogórskiego wzgórza, ale odczytując ich głęboki sens dla nas, dla naszego pokolenia, w tej rzeczywistości, w której żyjemy. Błogosławiony Prymas Tysiąclecia tłumacząc w swoich licznych kazaniach ich podstawowy sens i kierunek wskazywał, że ich istotą jest życie w wierności Bogu, w wierności rodzinie i budzącemu się życiu, w wierności wychowaniu nowych pokoleń w duchu Chrystusowej Ewangelii i w wierności sprawiedliwości i miłości społecznej. Nasze zmaganie o wierność Bogu, które wynika z głębokiego zaufania Bogu i Jego Opatrzności, które nie pozwala zapomnieć o Bożym prowadzeniu. Bóg ma bowiem wobec nas swój własny plan. Dziś przypomniał nam o nim święty Paweł w Liście do Galatów. Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna Swego, zrodzonego z Niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Papież Leon wskazując nam, że jest to wielki plan dotyczący historii ludzkości, plan tajemniczy, ale z jasnym centrum, wzywał nas wszystkich, abyśmy otworzyli nasze serca i z ufnością go przyjęli. W naszych czasach – mówił papież – odczuwamy bowiem potrzebę mądrego, życzliwego i miłosiernego planu. Niech będzie to projekt wolny i wyzwalający, pokojowy i wierny – taki jak ten, który Maryja Panna ogłosiła w swoim kantyku pochwalnym: Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Zaufać Bogu, starać się patrzeć na życie Jego oczyma, kierować się światłem Jego Ewangelii, to znaczy pokonywać gniew i nienawiść, odrzucać niszczącą wszystko logikę podziału i pogardy, wyrywać z serca zawiść, cynizm i uprzedzenia, wyzwalać się z tego, co jest w nas złem i grzechem, współpracować z łaską wypływającą z chrztu świętego i nawracając się stawać się prawdziwą wspólnotą Kościoła, który jest solą ziemi i światłem świata.
Umiłowani Siostry i Bracia!
Wspominając dziś, w siedemdziesiątą rocznicę Śluby Jasnogórskie i my pragniemy widzieć w nich nadal – jak wskazywał nam święty Jan Paweł II – ową polską kartę praw człowieka. Ślubowanie jasnogórskie – mówił papież – mieści bowiem w sobie także, rzec można polską kartę praw człowieka. Wpisuje się w nią najpierw to podstawowe dla każdego człowieka prawo, prawo do życia od poczęcia, wzywając do obrony życia nienarodzonych. Mamy stawać po stronie świętości życia i jego godności. Przyjmować dar życia i strzec go, rozwijać i na każdym etapie troszczyć się o życie, także to dobiegające kresu, towarzyszyć, być blisko i z troską wspomagać. Trzeba nam głosić prawdę o pięknie małżeństwa i rodziny, ukazywać niepowtarzalną wartość miłości opartej na wiernym i wyłącznym związku mężczyzny i kobiety. Albowiem wszędzie i zawsze – jak przypomina nam papież Leon – jesteśmy wezwani, by wspierać, bronić i promować rodzinę, przede wszystkim poprzez styl życia zgodny z Ewangelią. Ochrona, wsparcie i umacnianie rodziny to powinność uniwersalna i bezwarunkowa. Jej fundamentem staje się styl życia zakorzeniony w wartościach ewangelicznych – przeniknięty szacunkiem, otwartością, zrozumieniem oraz zdolnością do przebaczenia. Tak ukształtowane środowisko domowe to nie tylko gwarant właściwej formacji młodego pokolenia, lecz także przestrzeń kształtowania dojrzałej wolności i sprawiedliwości społecznej. W tak pojętej wspólnocie nie ma miejsca na obojętność, uprzedzenia, agresję czy jakąkolwiek formę wyzysku. Czyż nie z tej właśnie, głoszonej i powtarzanej nam co roku z tego jasnogórskiego wzgórza polskiej karty praw człowieka, zrodziły się otwarte serca i drzwi naszych domów dla ludzi uciekających przed bombami i śmiercią, dla uchodźców z Ukrainy, którzy są i pozostali wśród nas? Wszelkie podsycane przejawy wrogości i nienawiści, związane także z bolesnymi ranami naszej wspólnej historii, są nie tylko raniące i niegodne, ale zasługują na kategoryczne potępienie. Niech zwycięża wzajemny szacunek, życzliwość i pragnienie pojednania.
Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!
W Maryi z Nazaretu – jak mówił nam papież Leon XIV – odnajdujemy naszą historię: historię zanurzoną w powszechnym doświadczeniu naszego człowieczeństwa. Na Jasnej Górze, przed Cudownym Obliczem Matki Bożej Częstochowskiej, odnajdujemy też naszą wspólną historię. Dzieje tego miejsca wciąż mówią i przypominają nam przecież o tym, że w Najświętszej Maryi Pannie, Wszechmogący i Miłosierny Bóg, dał i nam wszystkim przedziwną pomoc i obronę. Gdzież więc mielibyśmy iść – jak mówił nam Błogosławiony Stefan Kardynał Wyszyński – z naszymi przyrzeczeniami, gdzie szukać siły, natchnienia i mocy (…) jeśli nie u Tej Pośredniczki łask wszelkich, która własnemu narodowi i całemu światu przyniosła Króla królów, Zwierciadło sprawiedliwości!











