Poświęcenie kościoła, 21.09.2025 Nowa Wieś Wielka

Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Poświęcenie kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP i 100-lecie miejscowej parafii
21 września 2025
Nowa Wieś Wielka

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

W stulecie istnienia parafii poświęcamy tę świątynię. Ustanowiona 1 sierpnia 1925 roku dekretem kardynała Edmunda Dalbora, arcybiskupa gnieźnieńskiego i poznańskiego, prymasa Polski tutejsza parafia pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, od początków swego powstania gromadziła się przy kościele poewangelickim, który został jej przekazany. Kościół ten nigdy jednak po przejęciu go przez naszą wspólnotę katolicką nie został oficjalnie poświęcony. Dziś, w stulecie istnienia waszej parafii, dokonamy tego uroczystym aktem poświęcenia świątyni. W ciągu minionego stulecia wasz parafialny kościół niewątpliwe niejednokrotnie już odnawiany, doczekał się jednak w ostatnim czasie kolejnego remontu i po usytuowaniu w nim stałego ołtarza, może teraz zostać uroczyście poświęcony. Jeśli bowiem powstaje nowy kościół jako budynek przeznaczony wyłącznie i na stałe do gromadzenia się ludu Bożego i sprawowania liturgii lub też w jakiś znaczący sposób istniejący już zabytkowy budynek kościoła zostaje całkowicie odnowiony, wypada – jak czytamy w Obrzędzie poświęcenia kościoła – poświęcić go Bogu w uroczystym obrzędzie, stosownie do starożytnego zwyczaju. Chodzi bowiem o to, aby poprzez uroczyście sprawowaną w tym kościele Eucharystię, specjalną modlitwę poświęcenia, namaszczenie ołtarza i ścian kościoła olejem Krzyżma świętego, a także spalenie na ołtarzu kadzidła i okadzenie wnętrza kościoła oddać jeszcze raz tę świątynie na wyłączną służbę Bogu. W tym obrzędzie więc, który dziś, tutaj sprawujemy, prosimy Boga, aby ten budynek był domem zbawienia i łaski. Niech lud chrześcijański, który się tutaj gromadzi, uwielbia Boga w duchu i prawdzie i wzrasta w miłości.

Siostry i Bracia!

Poświęcenie kościoła jest więc dziś dla nas wszystkich okazją, aby zatrzymać się i jeszcze raz przyjrzeć się razem tej wspólnocie, którą przez wyznawaną wiarę i chrzest święty wspólnie stanowimy. Niech chodzi bowiem tylko o mury i cegły. Nie chodzi jedynie o sam budynek, który nazywamy kościołem. Owszem, jest on istotny i ważny, bo w nim jako wspólnota parafialna się gromadzimy, zwłaszcza, by sprawować Eucharystię. Świątynia – jak to kiedyś powiedział pięknie papież Franciszek – przypomina nam przecież naszą historię, także naszą osobistą historię z Bogiem. Nie możemy bez domu Pańskiego, który jest naszym domem, bez świętych miejsc, gdzie narodziliśmy się do wiary, gdzie odkryliśmy opatrznościową obecność Pana i miłosierny uścisk Jego ramion, podnoszący tego, kto upadł, gdzie uświęciliśmy swoje powołanie do życia kapłańskiego lub małżeńskiego, gdzie zanosiliśmy błagania lub dziękczynienia, cieszyliśmy się i płakali, gdzie powierzaliśmy Ojcu naszych najbliższych, którzy doszli do kresu ziemskiego pielgrzymowania. Wszystko to dla nas wiąże się przecież z tym miejscem, z naszym kościołem. Chcę więc wam wszystkim serdecznie dziś podziękować za waszą troskę o ten kościół parafialny odziedziczony przed stu laty po ewangelickiej gminie. Trzeba nam jednak wciąż pamiętać, że świątynia materialna, wzniesiona tutaj z kamieni, jest zawsze znakiem Kościoła żyjącego i działającego w historii. Parafialny kościół jest więc widomym i czytelnym znakiem wspólnoty parafialnej, która tutaj się gromadzi.  Dlatego obrzęd poświęcenia kościoła przypomina nam, że ta świątynia, którą dziś poświęcamy, jest znakiem misterium Kościoła, który Jezus Chrystus uświęcił Krwią swoją, aby był Jego Oblubienicą pełną chwały, Dziewicą jaśniejącą czystością wiary oraz Matką dającą życie mocą Ducha Świętego. Nie można więc zrozumieć Kościoła bez Chrystusa i nie można też Chrystusa pojmować bez Kościoła. Nie można również rozumieć parafii jedynie jako ludzkiej wspólnoty, która łączy i jednoczy różnych ludzi. Kościół bowiem i parafia nie są – jak trafnie tłumaczył kiedyś papież Franciszek – jakimiś stowarzyszeniami o charakterze socjalnym, kulturalnym bądź politycznym, lecz żywym ciałem, które idzie i działa w historii. I to ciało ma głowę – jest nią Jezus, który kieruje nim, posila je i wspiera. Owszem, często na zewnątrz Kościół – jak mówił z kolei papież Leon XIV – jak każda rzeczywistość ludzka, może wydawać się i niestety często jest „kanciasty”. Jego Boska rzeczywistość jednak objawia się, gdy przekraczamy próg Kościoła i doświadczamy gościnnego przyjęcia. Wówczas nasze ubóstwo, nasza kruchość, a nade wszystko porażki, za które możemy być pogardzani i osądzani – a nieraz i my sami sobą pogardzamy i siebie osądzamy – zostają wreszcie ogarnięte łagodną mocą Boga, miłością pozbawioną kantów, miłością bezwarunkową (…) Bo tylko razem, tylko stając się jednym Ciałem, w którym nawet najsłabszy uczestniczy z pełną godnością, jesteśmy Ciałem Chrystusa, Kościołem Boga.

Moi Kochani!

Ewangelia, którą odczytaliśmy w tę niedzielę poświecenia waszego kościoła, choć z pozoru, choć tak na zewnątrz może wydawać się nawet dość zaskakująca, w swej istocie jednak, gdy się jej dokładnie przyjrzymy, dotyka bardzo ważnej rzeczywistości i wskazuje nam właśnie na to, co jest najważniejsze w budowaniu wspólnoty, którą jako parafia jesteśmy. Pan Jezus przywołując w niej przykład rządcy, który trwonił majątek swego pana, oczywiście nie zachęca nas do żadnej nieuczciwości czy przebiegłości. Nie pochwala przecież korupcji, która jak rak może toczyć międzyludzkie relacje, wikłając ludzi w niejasne układy. Korupcja bowiem uzależnia i rodzi ubóstwo, wyzysk i cierpienie. Kiedy więc na zakończenie przywołanego przykładu Jezus mówi swym uczniom, aby zyskiwali sobie przyjaciół za pomocą bogactwa, chce jednoznacznie pokazać, że to nie samo bogactwo, nie posiadane dobra i rzeczy są tak naprawdę ważne, ale właśnie ludzie, a zatem cierpliwe i nawet mozolne, a niekiedy nawet właśnie sprytne i inteligentne budowanie wzajemnych relacji będzie najważniejsze, już tu na ziemi, jak również w perspektywie wieczności. Nasza wierność właśnie w tym, co być może wśród ludzkich układów i niejasnych powiązań wydaje się jedynie czymś małym i prostym, w gruncie rzeczy nieść i zawierać będzie w sobie to, co jest najważniejsze. Jest to więc zachęta – jak kiedyś wyjaśniał tę Ewangelię papież Franciszek – by umieć zmieniać dobra i bogactwa w relacje, ponieważ ludzie są ważniejsi niż rzeczy i liczą się bardziej niż posiadane bogactwo. W życiu bowiem – jak nam mówił jeszcze papież – przynosi owoce nie ten, kto ma wiele bogactw, ale ten kto tworzy, kto buduje i utrzymuje wiele więzi, wiele relacji, wiele przyjaźni, poprzez rożne bogactwa, poprzez różne dary i charyzmaty, którymi obdarzył go Bóg (…) Jeśli będziemy umieli przekształcać te nasze osobiste bogactwa w narzędzia braterstwa i solidarności, to w raju powita nas nie tylko Bóg, ale także ci, z którymi dzielimy się, dobrze w istocie zarządzając tym, co Pan umieścił w naszych rękach.

Drodzy Siostry i Bracia!

Poświęcając dziś wasz kościół i świętując stulecie waszej parafii i my wszyscy możemy więc zastanowić się również nad tym, co jest naszym bogactwem, co jest tym własnym charyzmatem każdej i każdego z nas, którym możemy sobie tutaj, w tej wspólnocie, wzajemnie służyć. Jest to przecież dar, który domaga się bardzo konkretnej odpowiedzi, domaga się naszego osobistego zaangażowania, domaga się podjęcia go i działania dla dobra całej parafialnej wspólnoty. Jesteśmy bowiem wezwani do kreatywności w czynieniu dobra – jak jeszcze przypomina nam papież Franciszek – nie wolno nam więc się zniechęcać ani pozostawać obojętnymi. Wykorzystujmy zatem dobra i talenty, które otrzymaliśmy od Boga, nie po to, by wzbogacać jedynie samych siebie, ale właśnie po to, by rodzić miłość braterską, by budować, tutaj tę wspólnotę, do której należymy. Niech będzie to wspólnota żywa i otwarta, odpowiedzialna i zdolna do służby i do codziennego dawania życia. Niech będzie to wspólnota miłosierna i współczująca. Niech będzie to wspólnota rodząca wiarę i w wierze prawdziwie silna. Niech będzie to wspólnota modląca się i prowadząca – jak wskazywał w swym Liście Tymoteuszowi Paweł Apostoł – życie ciche i spokojne, z całą pobożnością i godnością. Niech będzie to wspólnota ewangelizująca, wspólnota, która stawia w centrum swojego życia i swej aktywności Jezusa Chrystusa, pomagająca ludziom żyć osobistą relacją z Nim. Niech więc tutaj – jak prosimy jeszcze w modlitwie poświęcenia kościoła – ubodzy znajdują miłosierdzie, uciśnieni prawdziwą wolność, a wszyscy ludzie przyoblekają się w godność Twoich dzieci. Trzeba, abyśmy spotkali tutaj żywego Jezusa Chrystusa, obecnego w swoim słowie i w sakramentach, abyśmy uwierzyli w Jego miłość do nas i dali się ogarnąć Jego pasterskiej trosce, abyśmy doświadczyli zbawczej mocy Boga, która dana jest nam przez Ducha Świętego. Niech zatem poświęcenie waszego parafialnego kościoła ożywi w każdej i w każdym z was moc Ducha i niech pozwoli wzrastać nam wszystkim w miłości i wierności wobec Chrystusa i Kościoła. Amen.