Jubileusz 700-lecia parafii, 22.08.2026 Kwieciszewo

Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Msza św. z okazji jubileuszu 700-lecia parafii
wspomnienie NMP Królowiej
22 sierpnia 2026
kościół pw. św. Marii Magdaleny w Kwieciszewie

Najświętsza Matko! W tutejszym kościele
Łaskami słyniesz; śpiewamy to śmiele.
Prosim Cię, Panno, raczże się przyczynić
I grzesznych serca w skruszone zamienić.

Kiedy ofiara Mszy świętej się czyni,
Nasz smutek pewno w radość się zamieni;
Za Twą przyczyną Panno się to dzieje,
Że na proszących łaskę swą Bóg zleje.

( Z Pieśni przed Cudownym Obrazem Matki Bożej w Kwieciszewie śpiewanej).

Umiłowani w Panu Siostry i Bracia,

W ósmym dniu po uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Kościół obchodzi liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, Królowej. Niepokalana Dziewica – jak uczy Sobór Watykański II – dopełniwszy biegu ziemskiego życia, z ciałem i duszą została wzięta do niebieskiej chwały i wywyższona przez Pana jako Królowa wszystkiego, aby bardziej upodobnić się do swego Syna, Pana panujących oraz Zwycięzcy grzechu i śmierci. Dziś więc, po ośmiu dniach od Wniebowzięcia Maryi, świętujemy – jak głosi i przypomina nam również jedna z tajemnic różańcowych – ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi. Ale tutaj, w parafii pod wezwaniem świętej Marii Magdaleny w Kwieciszewie, wspomnienie Matki Bożej Królowej jest jednocześnie modlitwą – jak wierzycie – przed łaskami słynącym obrazem Matki Boskiej z Dzieciątkiem, którego kopia – po spaleniu w czasie wojny oryginału – znajduje się przed nami na ścianie głównego ołtarza w tutejszym kościele. Świadectwem wiary modlących się tutaj przed Maryją ludzi jest również – wspomniana już przeze mnie na początku – pieśń przed cudownym obrazem Matki Bożej w Kwieciszewie śpiewana, której tekst znalazłem na stronie internetowej waszej parafii w zakładce mówiącej o historii parafii po 1945 roku. Najświętsza Matko! W tutejszym kościele łaskami słyniesz (…) kiedy zaś ofiara Mszy świętej się czyni, nasz smutek pewno w radość się zamieni, bo za Twą przyczyną Panno się to dzieje, że na proszących łaskę swą Bóg zleje.

Drogie Siostry i Bracia!

Zgromadziliśmy się dziś na Eucharystii w doroczne święto Matki Bożej Królowej, aby wspólnie dziękować Panu Bogu przez Maryję za siedemset lat istnienia waszej kwieciszewskiej parafii. Myślę, że pomimo zmiennych losów tej parafii, o których możemy przeczytać w wydanej publikacji z okazji obchodów 500-lecia budowy kościoła i 400-lecia jego poświęcenia, nasza dzisiejsza uroczystość i wspólne dziękczynienie są jeszcze jednym potwierdzeniem słów papieża Franciszka, wypowiedzianych tutaj w Polsce, w czasie jego pamiętnej pielgrzymki na spotkaniu z biskupami, że parafia – jak mówił – jest ciągle aktualna! Parafia musi pozostać: jest strukturą, której nie wolno nam wyrzucić przez okno. Parafia jest bowiem domem ludu Bożego, tym domem, w którym on mieszka. Problemem jest tylko to – jak wskazywał nam papież – w jaki sposób ustawić parafię, a mianowicie – jak to ujął wtedy obrazowo – czy będzie to parafia z zamkniętymi czy też z otwartymi drzwiami. I pamiętam, że zaraz dopowiedział, że odnowa parafii jest jedną z tych rzeczy, którą biskupi powinni zawsze mieć na oku: jak żyje parafia? Jak działa parafia? Jak funkcjonuje na co dzień? Przede wszystkim jednak, czy wszyscy, którzy tutaj, na terenie parafii żyją, mają świadomość i poczucie tego, że są wspólnotą wierzących, której sercem i źródłem siły jest co niedzielna Eucharystia. Ona nas jednoczy. Ona sprawia, że możemy być jedno z Bogiem i między sobą. Udział w Eucharystii – jak nam tłumaczył w jednej ze swych środowych katechez papież Leon XIV – wprowadza nas bowiem w dynamikę jedności, która staje się mocnym antidotum na zaczyny podziału podkopujące nasz świat, nasze wspólnoty, nasze rodziny, nasze serca. Jednoczy nas Eucharystia. Jednoczy nas Jezus obecny w Eucharystii. Jednoczy nas sprawowana Msza święta, serce i źródło życia każdej parafialnej wspólnoty. Aby bowiem uświęcić niedzielę – tłumaczył nam jeszcze w jednej ze swych ostatnich sierpniowych katechez papież – nieodzowne jest więc sprawowanie Eucharystii. Słuchanie Słowa Bożego i uczestnictwo w Ciele Chrystusa zakładają świąteczne zgromadzenie wiernych. W nim wspólnota parafialna ukazuje w sposób widzialny swoją komunię z Panem oraz daje świadectwo przynależności do Chrystusa i wierności Kościołowi. Takiego zgromadzenia – jak przypominał nam papież Leon – nie może zastąpić sama obecność wirtualna ani też nie można sprowadzać go do biernego uczestnictwa. Myślę, że szansą na odnowę parafii, szansą na odnowę każdej i każdego z nas jest przeżywany przez nas w naszej archidiecezji Kongres Eucharystyczny i związana z nim zachęta do ożywienia w sobie naszej miłości do Chrystusa obecnego wśród nas w Eucharystii. Dlatego bardzo się ucieszyłem, że właśnie dziś, jako swoiste votum dziękczynne za 700 lat istnienia waszej parafii, zostało zainstalowane i poświęcone nowe tabernakulum, ufundowane waszym wysiłkiem, ofiarnością tutejszych parafian. Odczytuję to nie tylko jako pewien wyraz waszej wdzięczności za jubileusz 700-lecia parafii, ale nade wszystko jako wasze głębokie pragnienie, aby Jezus Chrystus, obecny w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, jeszcze ściślej jednoczył was wszystkich wokół stołu Słowa i Eucharystii. W miejscu naszej potrzeby – jak mówił kiedyś papież Leon – Chrystus jest chlebem życia i dodawał, że dopiero kosztując łaski Eucharystii, będziemy mieć siłę, by dawać świadectwo o jej pięknie naszymi codziennymi gestami.

Umiłowani Siostry i Bracia!

Eucharystia jest źródłem siły i centrum życia każdej parafialnej wspólnoty. Jednoczy nas z Bogiem i między nami. Ciągle nas też wzywa i zobowiązuje do życia tym, czym tutaj, przy stole Słowa i Eucharystii się dzielimy. We wspomnianej już przeze mnie Pieśni przed cudownym obrazem Matki Bożej w Kwieciszewie śpiewanej wyznajecie, że kiedy ofiara Mszy świętej się czyni, nasz smutek pewno w radość się zamieni, za Twą przyczyną Panno to się dzieje, że na proszących łaskę swą Bóg zleje. Czego uczy nas więc także dziś, obecna tutaj Najświętsza Maryja Panna, którą przyzywamy jako naszą królową? Czy jest to tylko jeszcze jeden tytuł, dodany do innych, korona, ozdoba jak inne? Co to oznacza? Czym jest ta królewskość? Dziś w odczytanej nam scenie zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie widzimy, że anioł nie przychodzi przed oblicze jakiejś królowej. Nie staje przed jeszcze jedną władczynią tego świata. Nie o ludzkie panowanie bowiem tu chodzi. Nie o ludzkie tytuły i względy. Warto zawsze pamiętać słowa Jezusa wypowiedziane kiedyś do uczniów: wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą (…) tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu. Korona na głowie Maryi mówi więc o służbie, o oddaniu swego życia, o ofiarowaniu siebie na wzór Jej Boskiego Syna. Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa. Matka Boża jest dziś przed nami jako nasza Królowa, aby także teraz, tutaj, za Twą przyczyną Panno Maryjo – jak śpiewamy w kwieciszewskiej pieśniBóg zlewał na nas proszących swoje łaski, ale także przez Nią przypominał nam wciąż i uczył nas, że jako poszczególne osoby i jako Kościół nie żyjemy nigdy tylko dla siebie. Bo to właśnie i tylko to – wskazywał nam jasno papież Leon – rozprzestrzenia życie i sprawia, że życie zwycięża. To właśnie i tylko to, a więc dar z siebie i miłość, rodzi i rozprzestrzenia życie, sprawia, że także nasza wspólnota parafialna prawdziwie żyje. Wszystko bowiem, co w przeszłości stało się udziałem tutaj żyjących ludzi, było przecież owocem ich wiary, zawierzenia i zaufania Bogu, ale także konkretnego zaangażowania i odpowiedzi na dary, którymi Bóg ich w ciągu życia obdarzał. Wszystko, co teraz i w przyszłości będzie udziałem każdej i każdego z was w tej parafii, będzie świadectwem waszej wiary i waszego zaufania Bogu oraz owocem wzajemnej miłości, zaangażowania i służby. Kto wierzy, nigdy nie jest sam. Parafia jest wspólnotą. Nie jest ona przecież tylko jakąś zimną strukturą. Nie jest wyłącznie terytorium, na którym mieszkacie. Nie jest jakimś urzędem, w którym z okazji chrztu, ślubu czy pogrzebu trzeba po prostu swoje załatwić. Nie jest religijną organizacją. Tu jest Kościół, za który Jezus Chrystus wydał samego siebie. Dlatego dziś razem po siedmiuset latach od powstania waszej parafii dziękujemy Bogu za nasz Kościół, za naszą parafię, za naszą wspólnotę sióstr i braci, za naszą braterską miłość, nie zawsze łatwą i idealną, ale przecież jakże konkretną i ważną, i nawracającą nas, że i my możemy dziś jeszcze raz teraz razem powtórzyć: mój Kościół, moja parafia.

Moi Drodzy!

Najświętsza Maryja Panna, Królowa uprasza i dla nas wszystkich potrzebne dary i łaski. W tym naszym jubileuszowym czasie jednocześnie nam przypomina, że królować to znaczy służyć. To kobieta, która wzywa nas do działania, gdy swoją postawą wciąż nas upomina, że króluje ten, kto innym służy. Maryja nie jest typem kobiety, która, by czuć się dobrze, potrzebuje kanapy, gdzie mogłaby rozsiąść się wygodnie i bezpiecznie. Jeśli potrzebna jest pomoc, wyrusza w drogę, idzie i służy. To kobieta o przenikliwym i bystrym spojrzeniu, o dobrym i wrażliwym sercu. To kobieta, która uczy nas także żyć w postawie eucharystycznej, dziękować Bogu i pielęgnować w sercu uwielbienie. To kobieta, która nas nigdy nie zawiedzie i nie zdradzi, bo matki nie zdradzają i nie dezerterują, bo miłość nie zatrzymuje się i nie wycofuje, nawet wtedy, gdy napotyka opór i sprzeciw. To kobieta, która na dalsze lata wspólnej parafialnej drogi wstawia się i dziś przed Bogiem za nami wszystkimi. Amen.