Zmartwychwstać z Chrystusem

„Zmartwychwstanie Jezusa jest po to, abyśmy zmartwychwstali. Wszystkim, którzy jeszcze w to wątpią, którzy mówią, że taki czy inny kamień nad grobem wciąż jest zbyt ciężki, pragnę dziś z głębi serca powiedzieć: uwierzcie w zmartwychwstanie! Uwierzcie Zmartwychwstałemu! Nie lękajcie się! Jest z Nami nasz Pan zmartwychwstały!”- mówił podczas rezurekcji w katedrze gnieźnieńskiej Prymas Polski abp Wojciech Polak.

 Metropolita gnieźnieński zachęcał w homilii, by właśnie dziś, w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego, postawić sobie pytanie, co to znaczy zmartwychwstawać z Chrystusem? Co musi w nas umrzeć, aby dokonało się prawdziwe nasze zmartwychwstanie? Jak tego można dokonać? Jak to zrobić? Podpowiedź – jak dodał – przynosi dzisiejsza Ewangelia i wydarzenia w niej opisane. Oto widzimy zdziwienie Marii Magdaleny, że „zabrano Pana z grobu, i nie wiemy, gdzie Go położono”. To nowa perspektywa, na którą ta kobieta nie była przygotowana. Coś, co rozbija znane schematy i przyzwyczajenia.

„Zmartwychwstać to znaczy poczuć się wolnym od tego, co krępuje i więzi, oderwać się od tego, co ogranicza i zamyka w takim czy innym grobie naszych lęków i smutków, to wyjść zdecydowanie w to, co nowe, co naprawdę wielkie, co wspaniałe, co radosne. Taką budzącą się powoli radość wiary miała w sobie Maria Magdalena. Ten, kto ma ją w sobie, kto zaczyna ją w swym życiu odkrywać, kto o nią prosi w modlitwie, ten zmartwychwstaje” – mówił Prymas Polski.

>> homilia Prymasa Polski

Zmartwychwstawać – tłumaczył dalej – to także zrobić miejsce nadziei. Jak Piotr, który mimo wielu negatywnych myśli, zwątpienia, rozczarowania sobą, smutku po śmierci mistrza, nie poddał się, nie pozwolił, by pochłonęły go wyrzuty sumienia, lęk i ciemności. Zmartwychwstał, bo pozwolił, aby światło Boga weszło w jego serce, zrobił w nim miejsce nadziei. Ale mieć w życiu nadzieję – zaznaczył dalej – to znacznie więcej niż tylko z optymizmem patrzeć w przyszłość. „To przyjąć, że z Jezusem wszelkie nasze ciemności mogą być przekształcone w światło, każda porażka w zwycięstwo, każde rozczarowanie w nadzieję. Nie my bowiem jesteśmy źródłem nadziei, ale On, Zmartwychwstały” – mówił metropolita gnieźnieński.

Zmartwychwstać – kontynuował – to także, a może nade wszystko uwierzyć miłości, jaką Bóg w Jezusie Chrystusie nas kocha.

„Miłość pozwala, że w drodze do Jezusa wyprzedzi się innych. Miłość jednak jest pełna wrażliwości i delikatności, dlatego, gdy Jan pierwszy przybył do grobu, nie wszedł. Poczekał na Piotra. Miłość ma oczy otwarte i wrażliwe serce, nie tylko na to, co się dzieje, co się wydarza, ale także na tego, który w tych wszystkich wydarzeniach jest obecny. Miłość nie jest bezosobowa. Kocha się konkretnie i aż do bólu, aż do umierania, aż do ofiary, aż do oddania życia” – podkreślił abp Polak.

Zmartwychwstanie Jezusa jest więc po to – tłumaczył na koniec – abyśmy zmartwychwstali. Nowina o zmartwychwstaniu Jezusa – powtórzył za ks. Tomaszem Halikiem – jest nie tylko odpowiedzią na pytanie, co się stało z Jego ciałem, ile raczej każe nam pytać o nasze własne życie. „Każe nas więc pytać – podkreślił Prymas – „o nasze życie osobiste, o nasze życie rodzinne, kościelne, wspólnotowe, społeczne, państwowe. Każe pytać, by z Chrystusem zmartwychwstałym, dziś zmartwychwstać – przez radość wiary, przez moc nadziei i miłość, która swego nie szuka”.

 „Wszystkim, którzy jeszcze w to wątpią, którzy mówią, że taki czy inny kamień nad grobem wciąż jest zbyt ciężki, pragnę dziś, z głębi serca powiedzieć: uwierzcie w zmartwychwstanie! Uwierzcie Zmartwychwstałemu! Nie lękajcie się! Jest z Nami nasz Pan zmartwychwstały!” – mówił na koniec.

 

 

 

Fot. J. Andrzejewski
Udostępnij naShare on FacebookTweet about this on Twitter