Żegnamy Bożego człowieka

Podczas ostatniego Zjazdu Gnieźnieńskiego abp. Jeremiasz mieszkał w naszym biskupim domu. Wiele razy widziałem go w kaplicy i takim go zapamiętam – zatopionego w modlitwie, cierpliwie niosącego krzyż bólu i cierpienia – mówi Prymas Polski. 

Prawosławny ordynariusz diecezji wrocławsko-szczecińskiej, długoletni prezes Polskiej Rady Ekumenicznej zmarł w Poniedziałek Wielkanocny, w czasie szczególnym dla wszystkich chrześcijan. I właśnie zaangażowanie na rzecz ich pojednania jest – zdaniem abp. Wojciecha Polaka – jednym z największych dzieł, jakie po sobie pozostawił.

Telegram kondolencyjny

„W czasie, gdy pełnił funkcję przewodniczącego Polskiej Rady Ekumenicznej, podejmowanych było wiele wspólnych inicjatyw i deklaracji w tym kierunku. Był obecny w wielu gremiach międzynarodowych, cieszył się autorytetem i szacunkiem. Zawsze mogliśmy odwołać się do jego mądrości, do jego wyczucia wiary, do głębokiego spojrzenia i intelektu” – przyznaje Prymas Polski wspominając zaangażowanie i obecność śp. abp. Jeremiasza na nowożytnych Zjazdach Gnieźnieńskich, którym od samego początku towarzyszył i z ramienia Rady patronował.

„W ostatnim Zjeździe Gnieźnieńskim w ubiegłym roku uczestniczył częściowo, będąc już bardzo cierpiącym. Mieszkał wówczas w naszym biskupim domu. Wiele razy widziałem go w kaplicy i takim go zapamiętam – zatopionego w modlitwie, cierpliwie niosącego krzyż bólu i cierpienia, jaki na ostatnim etapie życia został mu dany. Tak widziałem go wówczas i tak go widzę dziś, jako naprawdę Bożego człowieka” – podkreśla abp Wojciech Polak.

 

 

 

Udostępnij naShare on FacebookTweet about this on Twitter