Nikt nie jest bezużyteczny w Kościele

„Uroczyste poświęcenie kościoła to wezwanie do wiary i szansa na ożywienie naszego chrześcijańskiego świadectwa. To przypomnienie, że chrześcijaninem jest się nie tyle ze względu na to, co się mówi, ale na to, co się czyni, ze względu na swoją postawę” – przypomniał 23 września w Wapnie abp Wojciech Polak.

Metropolita gnieźnieński konsekrował miejscowy kościół pw. św. Barbary, którego budowa rozpoczęła się dokładnie przed dziesięcioma laty. Uroczystość była także okazją do podziękowania za półwiecze wspólnoty parafialnej, którą do istnienia powołał kard. Stefan Wyszyński, najpierw jako samodzielny ośrodek duszpasterski, a następnie osobną parafię noszącą wezwanie patronki górników, ze względu na działającą w bliskości kopalnię soli. To właśnie jej zalanie i w konsekwencji niebezpieczne obsunięcia terenu spowodowały w 1977 roku zamknięcie miejscowej kaplicy i rezygnację z planów budowy kościoła. Odżyły one – jak przypomniał w homilii Prymas – wraz z mianowaniem nowego proboszcza ks. kan. Adama Dyderskiego, który służy wspólnocie do dziś.

„Uroczysty dzień poświęcenia waszego kościoła pozwala nam wszystkim jeszcze raz spojrzeć na przebytą wspólnie drogę. Miała ona swoje ważne i doniosłe etapy. Były na niej także zmagania i trudności. Pojawiały się pytania, a może także i wątpliwości. Nade wszystko przyświecała wam jednak pewność, że kto buduje na fundamencie, którym jest Jezus Chrystus, buduje w istocie na skale i żaden wiatr historii, żadne przeciwności i szalejące nawałnice, żadne wahania i niepewności nie zdołają pokonać naszych marzeń i pragnień, naszych dążeń i oczekiwań, których źródłem jest Bóg” – mówił abp Wojciech Polak.

>> homilia Prymasa Polski

Metropolita gnieźnieński przypomniał również, że konsekrowany kościół jest czymś więcej niż tylko budowlą z kamienia i owocem ludzkich zdolności i starań. Oczywiście wszystkie one – jak dodał – są pożyteczne i konieczne. Wszystkie mają sens i znaczenie. Wszystkie ukazują naszą odpowiedzialność. Wzniesiona świątynia – podkreślił dalej – wciąż nas jednak odsyła do tej budowli, którą jest nasze życie budowane z Chrystusem i na Chrystusie, z Kościołem i w Kościele, we wspólnocie z innymi i dla innych. Zdolne przemieniać nasze serca i czynić je coraz dojrzalszymi i odważniejszymi do miłości, do poświęcenia, do ofiary, do pomocy, do bezinteresownej służby siostrom i braciom, do troski i wytrwałości, wierności i twórczości, do budowania i wznoszenia na solidnym fundamencie.

Kościół materialny – powtórzył abp Polak – mówi nam więc o świątyni duchowej, o żywym organizmie, o Ciele Chrystusa, uczynionym z żywych kamieni. A jego poświęcenie to wezwanie do wiary i szansa na ożywienie naszego chrześcijańskiego świadectwa, to przypomnienie, że chrześcijaninem jest się nie tyle ze względu na to, co się mówi, ale na to, co się czyni, ze względu na swoją postawę.

„Kościół to miejsce, aby cierpliwie się tego uczyć. Uczyć się jak wiarę wyznawać życiem, jak potwierdzać ją naszym życiem, jak czynić widoczną w tym życiu, przejrzystą i transparentną, zdolną do tego, by uczynić nas samych wobec drugich bardziej współczującymi, bardziej miłosiernymi, uczciwszymi i bardziej ludzkimi. Wiem, że minione lata wspólnej budowy tego kościoła pozwoliły wam doświadczyć, że wszyscy jesteście sobie nawzajem potrzebni. Bo nikt nie jest bezużyteczny w Kościele. Nikt nie odgrywa tu drugorzędnej roli i nikt też nie jest w Kościele najważniejszy, wszyscy tworzymy i budujemy Kościół. Niech zatem to doświadczenie budowania trwa nadal, ku pełni, ku doskonałości, ku wzajemnemu zbudowaniu nas wszystkich” – życzył na koniec Prymas Polski.

Obrzęd konsekracji kościoła rozpoczęło odśpiewanie Litanii do Wszystkich Świętych, po której Prymas odmówił modlitwę poświęcenia i namaścił krzyżmem świętym ołtarz. Namaszczone zostały także ściany kościoła. Następnie zapalno kadzidło, którym okadzono wiernych oraz świece, które stanęły na przykrytym już obrusem ołtarzu. Jak przypomniał abp Polak, każda z tych czynności ma swoje symboliczne znaczenie. Przez namaszczenie krzyżmem świętym ołtarz staje się symbolem Chrystusa, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i ustanowił Najwyższym Kapłanem, aby na ołtarzu swego Ciała złożył swe życie za zbawienie wszystkich. Namaszczenie ścian kościoła przypomina o całkowitym oddaniu tego miejsca Bogu. Kadzidło zaś przypomina, że właśnie z ołtarza ofiara Chrystusa wznosi się do Boga wraz z naszymi modlitwami i błaganiami. I wreszcie zapalone świece prowadzą nas ku Temu, który jest światłością świata i który nieustannie nam przypomina, że Kto za Nim idzie „nie będzie nigdy chodził w ciemnościach, ale będzie miał światło życia”.

 

video P. Kujawski
Fot. B. Kruszyk

 

Udostępnij naShare on FacebookTweet about this on Twitter