Ćwierćwiecze kapłaństwa

„Obowiązkiem pasterza jest prowadzenie owiec. Nie może więc dać się ponieść rozczarowaniu i pesymizmowi powtarzając sobie i innym jak przysłowiową mantrę – co ja mogę zrobić” – mówił abp Wojciech Polak do kapłanów świętujących 25-lecie święceń kapłańskich.

Wspólnie z Prymasem Polski i kapłanami jubilatami Mszę św. dziękczynną celebrował abp senior Henryk Muszyński, który dokładnie przed 25 laty w katedrze gnieźnieńskiej udzielił im święceń kapłańskich. Przywołując tamten moment abp Wojciech Polak powtórzył pytanie, które z jego ust wówczas usłyszeli: jaka będzie wasza odpowiedź na wielki dar Chrystusowej miłości? Czy to będzie odpowiedź na miarę pasterzy, czy na miarę najemników? Czy to będzie odpowiedź na miarę sług, urzędników, czy szaleńców Bożych? „Każdy z was, drodzy Bracia, zna dobrze własny ciężar tej odpowiedzi. Każdy też dobrze wie, ile było w tej odpowiedzi miłości, która została wykrzesana z serc waszych. Każdy też sam musi sobie przed Bogiem odpowiedzieć, czy rzeczywiście była to zawsze i we wszystkim odpowiedź na miarę gorliwych pasterzy, na miarę dobrych sług, na miarę prawdziwych Bożych szaleńców” – mówił metropolita gnieźnieński tłumacząc dalej, że bycie sługą Chrystusa, sługą Jego miłości i Jego zbawienia, „bycie Chrystusowym”, jest istotą kapłańskiej tożsamości.

>> homilia Prymasa Polski

Prymas pokreślił również, że srebrny jubileusz kapłaństwa to pierwsza znacząca okazja do tego, by spojrzeć wstecz, na przebytą drogę, na doświadczoną łaskę i odpowiedź dawaną codziennym życiem. To również sposobność do wypowiedzenia wdzięczności i odnowienia zawierzenia i oddania Chrystusowi. „Trzeba nam z całą mocą ponownie wpatrzeć się w Niego – mówił abp Polak przypominając za papieżem Franciszkiem, że Chrystus oczekuje nie urzędników, ale serc naprawdę konsekrowanych, serc otwartych i delikatnych wobec słabych – w żadnym wypadku surowych; serc uległych i przejrzystych, które nie udają wobec tych, którzy mają w Kościele zadanie wskazywania drogi. „Takie są serca troskliwych pasterzy, serca sług, bez reszty oddanych posługiwaniu zleconemu im przez miłosierdzie Boże” – podkreślił metropolita gnieźnieński przestrzegając na koniec słowami papieża Franciszka przed pokusami kapłańskiego życia: pokusą faraonizmu czyli zatwardziałości serca, pokusą indywidualizmu, która jest – jak dodał – pokusą egoistów mówiących sobie „po mnie choćby potop”. Przed pokusą podążania bez kompasu i celu, kiedy traci się tożsamość i pokusą nieustannego narzekania, porównywania się z innymi, pokusą zazdrości i rozczarowania. Ten katalog pokus – zauważył dalej Prymas – otwiera jednak inna szczególna pokusa, która wiąże się z tym, że kapłan pozwala się ponieść, a nie prowadzić. A obowiązkiem pasterza jest prowadzenie owiec. „Nie dajcie się więc ponieść, ale prowadźcie” – mówił na koniec do kapłanów Prymas Polski.

Za dar powołania i ćwierćwiecze służby Bogu i Kościołowi dziękowało ponad dwudziestu kapłanów, którzy 30 maja 1992 roku przyjęli święcenia kapłańskie w katedrze gnieźnieńskiej z rąk abp. Henryka Muszyńskiego, a dziś posługują w archidiecezji gnieźnieńskiej i poza jej granicami. W modlitwie powszechnej wraz z wiernymi prosili za Kościół, biskupów, rządzących i kapłanów żyjących i zmarłych. W Mszy św. uczestniczyły także dzieci pierwszokomunijne z parafii w Parkowie, które po Mszy św. każdemu z księży jubilatów wręczyły białą różę.

Fot. B. Kruszyk

 
Udostępnij naShare on FacebookTweet about this on Twitter