Pielgrzymka pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, 19.09.2025 Gniezno

Homilia Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka
Msza św. z okazji pielgrzymki pracowników Krajowej Administracji Skarbowej (Wielkopolska)
19 września 2025
katedra gnieźnieńska

Oddajcie każdemu to, co się mu należy: komu podatek – podatek; komu cło – cło; komu uległość – uległość; komu cześć – cześć (Z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian, 13,7)

Umiłowani w Panu, Siostry i Bracia!

Przybywacie dziś do naszej Bazyliki Prymasowskiej w Gnieźnie jako pracownicy wielkopolskiej Izby Administracji Skarbowej, aby modlić się i prosić o błogosławieństwo Boże dla waszej pracy i dla waszej społecznej służby. Naszą wspólną modlitwę zanosimy przez wstawiennictwo świętego Mateusza – jak mówi nam odczytana przed chwilą Ewangelia – człowieka siedzącego w komorze celnej, który wezwany przez Jezusa, poszedł za Nim. Liturgiczne święto Mateusza, celnika, apostoła i ewangelisty, jest bowiem zgodnie z tradycją, patronalnym dniem wszystkich pracujących w Krajowej Administracji Skarbowej. A ta jednostka administracyjna naszego państwa – jak czytamy m.in. w opublikowanych na stronie internetowej podstawowych zadaniach działania Krajowej Administracji Skarbowej – dba o realizację naszych dochodów z tytułu podatków, należności celnych, opłat i nieopodatkowanych należności budżetowych. W ten sposób, pełniąc swą społeczną służbę nie tylko chroni interesy samego Skarbu Państwa, ale także wspiera nas, wszystkich podatników i konkretnie dopomaga nam w prawidłowym wykonywaniu obowiązków podatkowych i celnych. Choć być może jest nawet i nadal wciąż prawdą – jak mówił Benjamin Franklin, jeden z założycieli Stanów Zjednoczonych – że na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki, to jednak też jest przecież prawdą – jak wskazuje nam społeczne nauczanie Kościoła – że samo płacenie podatków jest wyrazem obowiązku solidarności i – jak podkreśla z kolei m.in. dokument Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski – bardzo konkretnym wyrazem patriotyzmu. Patriotyzm bowiem – mówi nam ten społeczny dokument biskupów – konkretyzuje się w naszej postawie obywatelskiej; w szacunku dla prawa i zasad, które porządkują i umożliwiają życie społeczne, jak – przykładowo – rzetelne płacenie podatków; w zainteresowaniu sprawami publicznymi i w odpowiedzialnym uczestnictwie w demokratycznych strukturach; w sumiennym i uczciwym wypełnianiu obowiązków zawodowych; pielęgnowaniu pamięci historycznej, szacunku dla postaci i symboli narodowych; w dbałości o otaczającą nas przyrodę; w zaangażowaniu w samorządność i działania licznych organizacji, w podejmowaniu rożnych inicjatyw społecznych. Wspominając o rzetelnym płaceniu podatków, społeczne nauczanie Kościoła nie tylko jednak przypomina nam o powszechnym obowiązku, ale dodaje, że chodzi również o takie ukierunkowanie finansów publicznych na dobro wspólne, które jest jednocześnie wyrazem mądrości i sprawiedliwości w ustalaniu opłat podatkowych oraz prawości i konsekwencji w administrowaniu i podziale zasobów publicznych. Należy bowiem zawsze pamiętać – jak podkreśla dokument Kościoła W trosce o człowieka i dobro wspólne – że troska o dobro wspólne nie obejmuje bowiem tylko obecnie żyjących, ale dotyczy również solidarności z przyszłymi pokoleniami Polaków.

Drodzy Uczestnicy Dzisiejszej Uroczystości!

Cieszę się, że w jubileuszowym roku dwóch koronacji królewskich w Gnieźnie, a także w przeżywanym przez Kościół Roku Świętym, roku jubileuszowym spotykamy się w Gnieźnie, w Bazylice Prymasowskiej, która jest jednym z naszych jubileuszowych kościołów. Obecność w gnieźnieńskiej katedrze, auli koronacyjnej królów Polski, pozwala nam wszystkim jeszcze raz dostrzec, że nie byłoby korony na skroniach Bolesława Chrobrego i jego syna Mieszka II Lamberta, gdyby nie chrzest Polski, męczeństwo świętego Wojciecha i złożenie jego relikwii właśnie tutaj w Gnieźnie i wreszcie pielgrzymka Ottona III do grobu swojego przyjaciela, którą nazywamy zjazdem gnieźnieńskim, dzięki któremu powstała pierwsza na ziemiach polskich samodzielna metropolia kościelna. Nie byłoby więc narodzin królestwa, gdyby nie te wszystkie wydarzenia i obecność relikwii świętego Wojciecha w Gnieźnie, dzięki którym – jak napisał jeden ze współczesnych Autorów biografii naszego Świętego Męczennika – wiele spraw ważnych i istotnych stało się tutaj, w Gnieźnie przez tę śmierć, tak z pozoru bezużyteczną. Tysiąclecie królewskich koronacji jeszcze raz potwierdza nam tę prawdę. Rok jubileuszowy natomiast wciąż nam przypomina – jak wskazuje nam bulla jubileuszowa – że i my nie możemy odwracać naszego wzroku od sytuacji dramatycznych, które występują w różnych częściach świata. Zakończony w minioną niedzielę XII Zjazd Gnieźnieński ponowił więc nasze wołanie o pokój w świecie. Pokój, który nie jest tylko brakiem wojny ani stałą równowagą pomiędzy wrogimi siłami, ale celem współżycia społecznego, wartością i obowiązkiem powszechnym, opartym na intelektualnym i moralnym porządku społecznym, który ma swoje korzenie w Bogu. Jest więc darem, ale – jak przypomina nam papież Leon XIV – zawsze równocześnie zadaniem, jest zobowiązaniem, a więc jest darem aktywnym, absorbującym, który dotyczy i angażuje każdego. Pokój buduje się bowiem w sercu i zaczyna od serca, wykorzeniając pychę i roszczenia oraz ważąc słowa. Musimy go więc pielęgnować, dbać o niego, w naszych sercach i w naszych relacjach, w naszych domach i społecznościach, w szkołach i w miejscach pracy. Musimy mieć odwagę pokoju. Rok Jubileuszowy – jak wskazuje nam jeszcze bulla, która go ogłasza – wciąż nam też przypomina, że jeśli chcemy naprawdę przygotować drogę pokoju na świecie, zaangażujmy się również w usuwanie przyczyn niesprawiedliwości. Jedną z nich jest kwestia niesprawiedliwych i niewypłacalnych długów, które rujnują kraje i narody, pogłębiając już istniejące podziały i zwiększając niesprawiedliwość. Jubileuszowe umorzenie długów krajom, które nigdy nie będą mogły ich spłacić, byłoby nie tylko kwestią wielkoduszności, ale przede wszystkim sprawiedliwości.

Siostry i Bracia!

Nie sam fakt, że człowiek siedział w komorze celnej powodował, że był osobą pogardzaną i społecznie napiętnowaną. Zawód, który wykonywał biblijny Mateusz sam w sobie nie był przecież naganny. I on bowiem pracował – jak wielu innych – na cle. Zła reputacja celników wiązała się raczej z tym, jak swoją pracę wówczas wykonywali. Z jednej strony bowiem służyli w ten sposób rzymskim okupantom, byli wprost na ich usługach, z drugiej oni sami, pełni chciwości i zachłanności, uczynili sobie ze swej pracy źródło brudnego zysku. Uciskali innych i wykorzystywali ich przymusową sytuację. Nie dziwi więc, że wszystkie Ewangelie stawiają ludzi pracujących na cle na równi z grzesznikami. Powołanie Mateusza stało się więc dla niego wyzwoleniem. Porzucił służbę dla rzymskiego okupanta i odciął się od brudnego zysku. Radość, którą przeżywał w swoim domu, mogła stać się znakiem nadziei dla innych. Sam więc w swej Ewangelii, wracając do tej chwili, do czasu swego powołania, do wyzwolenia z więzów zła i grzechu napisał, że widząc to, a może nawet słysząc od innych o tym, wielu celników i grzeszników przyszło do jego domu i siedzieli za stołem z Jezusem i Jego uczniami. W sercach tych ludzi rodziła się być może nadzieja, że i dla nich droga wyzwolenia jest otwarta. Społeczna opinia była jednak bezwzględna. Nie pozwalała narodzić się nadziei. Wydawało się nawet, że uchylone przed chwilą drzwi, zostały tak szybko zamknięte. Dla Boga człowiek jednak jest naprawdę cenniejszy niż to, co sądzą o nim inni. W oczach Bożych każda i każdy z nas ma naprawdę bezcenną wartość. Każdemu z nas – jak pisał do Efezjan Apostoł Paweł – została dana łaska według miary daru Chrystusowego. Moc Chrystusowej łaski może nas podnieść, może dźwignąć, może pozwolić nam powstać, może zmienić nasze życie, może uczynić je bardziej jeszcze otwartym na Boga i na drugiego człowieka, może sprawić, że miłosierdzie stanie się również i naszym udziałem. W swej istocie nie określa nas przecież całkowicie i nie przekreśla jedynie sam zawód, który wykonujemy, sama praca, której się podejmujemy. Ona jest szansą i miejscem naszego uświęcenia. Nawet jeśli czasami wydaje się trudna i wymagająca, nawet jeśli niekiedy rodzi w nas stres i niepokój, to przecież podejmowana w duchu służby dla drugiego człowieka, rodzić będzie błogosławione owoce w naszym życiu. Sądzę, że również wasza praca w Krajowej Administracji Skarbowej niesie niewątpliwie ze sobą poważne wyzwania. Trzeba nadążać za szybko zmieniającymi się przepisami, być na bieżąco tego, co się od was wymaga, umiejętnie łączyć profesjonalizm z szacunkiem dla tych, którym służymy. Warto jednak jeszcze raz powtórzyć, że przecież to właśnie wasz profesjonalizm i codzienna ciężka praca w istotny sposób wpływają na bezpieczeństwo ekonomiczne i gospodarcze Polski. Mogą nie tylko uspokajać nastroje ludzi, koić ich lęki i niepokoje, które wiążą się z nowymi wyzwaniami, ale także konkretnie pomóc w wypełnianiu obowiązków podatkowych czy celnych. Przecież i waszą misją jest – jak sami wskazujecie – budowa silnej i konkurencyjnej gospodarki poprzez zapewnienie bezpiecznych i efektywnych finansów publicznych oraz wysokiej jakości usług publicznych.  Usiłujcie więc zachować jedność ducha. Usiłujcie zachować pokój. Usiłujcie postępować w sposób godny waszego powołania, jakim zostaliście wezwani. Niech wstawiennictwo świętego Mateusza, celnika, apostoła i ewangelisty uprosi dziś wam wszystkie potrzebne dary i łaski. Amen.